elbląska gazeta internetowa
10 września 2010, Eligii, Irmy, Łukasza

Wielcy a Elbląg

onEl.pl > Artykuły > Elbląskie historie, dodano dnia: 25 stycznia 2010

Wydawać by się mogło, że Elbląg nie miał szczęścia do wielkich ludzi. Bo któż ze znanych i wielkich urodził się lub mieszkał w naszym mieście?

Żaden noblista, znany naukowiec, wielki polityk, aktor, czy sportowiec. Może przesadzam, może jest kilka znanych nazwisk piosenkarzy, aktorów, sportowców, czy ministrów, nawet obecnego rządu. Ale gdzie nam do innych miast, które swoją promocję budują na wielkich nazwiskach. Tymczasem…

Jeśli głębiej poszperamy w historii naszego miasta, znajdziemy wiele ciekawych informacji o wielkich Europejczykach, którzy w różny sposób związani byli z naszym miastem i regionem. Począwszy od świętego Wojciecha, który żywota swego dokonał niedaleko ówczesnego Truso i późniejszego Elbląga, gdzieś w okolicy Świętego Gaju. W Elblągu gościł udający się do Sambii czeski król Otokar II, któremu swoją nazwę zawdzięcza Królewiec – dziś Kaliningrad. W czasach krzyżackich właśnie przez Elbląg wiodła droga bogatych młodzieńców z zachodniej Europy, którzy przynajmniej raz w życiu musieli wyprawić się na Litwę. Od XV wieku w naszym mieście gościli kolejni polscy królowie, lub ich przedstawiciele. Przynajmniej dwukrotnie był wielki Mikołaj Kopernik. Zjawiali się, raczej niezapraszani, królowie szwedzcy. Był też i Napoleon Bonaparte, także nie z pokojową misją. Po rozbiorach z gospodarską wizytą wpadali niemieccy władcy – królowie i cesarze. Wątek ten winniśmy skończyć niezapomnianym spotkaniem z papieżem Janem Pawłem II na elbląskim lotnisku, w czerwcu 1999 roku.

Zdarzało się, że wielcy zatrzymywali się w Elblągu na dłużej. Tak zrobił Jan Amos Komeński, który szpiegując dla szwedzkiego króla zamieszkał w naszym mieście. A że jako szpieg grosze dostawał i po Elblągu chodził w jednej zgrzebnej koszuli, dorabiał sobie udzielając lekcji i ucząc w Elbląskim Gimnazjum. Na kilka dni zatrzymał się w Elblągu Jerzy Fryderyk Haendel, wielki kompozytor. Przy okazji zgarnął niemałą sumkę za skomponowanie na 500-lecie Elbląga opery "Hermann Balcke". Właściwie, to Haendel poskładał wcześniejsze swoje kompozycje w całość i dzieła nie ukończył, pozostawiając to swojemu elbląskiemu przyjacielowi. Lista poetów, pisarzy, malarzy i muzyków, którzy bywali w Elblągu jest znacznie dłuższa.

Ciekawe są także losy wielkich pruskich rodów, które odegrały znaczącą rolę w dziejach Polski. Niewątpliwie należy do nich wywodzący się z Elbląga szlachecki ród Lölhöffel von Löwensprung. Po raz pierwszy nazwisko to w naszym mieście odnotowano w roku 1516. Było wiele linii tego rodu, które z czasem wymierały. Henryk v. Lölhöffel (1705-1763), profesor uniwersytetu wileńskiego, był osobistym lekarzem króla Augusta III. Ożenił się z Konstancją z niemieckiego rodu v. Jauch, która po śmierci męża spolszczyła nazwisko na Lelewel (1768). Wnukiem tego małżeństwa był Joachim Lelewel (1786-1861), historyk i działacz polityczny, członek Rządu Narodowego po powstaniu listopadowym. Z rodu Lölhöffelów pochodził też pisarz i noblista – Henryk Sienkiewicz (1813-1876). Sienkiewicz był wnukiem stryja Joachima Lelewela. Zatem można zaryzykować wywód o elbląskich korzeniach wielkiego polskiego pisarza. Tylko, czy on sam o tym wiedział?

W naszym cyklu staramy się przypominać wielkie i niebanalne postaci, związane z naszym miastem. A że w blisko 780-letniej historii jest ich wiele, nie będzie problemu z kontynuowaniem. Bo Elbląg jest ciekawym miastem, z piękną historią i wspaniałymi ludźmi. W każdym wieku i każdej epoce. Również dziś.

autor: Juliusz Marek
wyświetl do wydruku
Możliwość dodania komenatrza do artykułu wymaga zalogowania się do serwisu;
Jeżeli nie masz jeszcze konta użytkownika zapraszamy do formularza rejestrującego
Wyszukaj
Komentowane artykuły
Brak komentowanych artykułów.
Nasi partnerzy